Na gruncie prawa kanonicznego małżeństwo jest ważne tylko wtedy, gdy – poza spełnieniem przesłanek materialnych (zdolność do małżeństwa, brak przeszkód, prawdziwa zgoda) – zostanie zawarte w przewidzianej przez Kościół formie, czyli przede wszystkim w tzw. formie zwyczajnej. O co dokładnie chodzi? Postaram się to wyjaśnić poniżej.
Forma zwyczajna to podstawowy, „normalny” sposób zawierania małżeństwa w Kościele katolickim. Polega ona na publicznym wyrażeniu zgody małżeńskiej wobec odpowiedniego przedstawiciela Kościoła (tzw. świadka urzędowego) oraz dwóch zwykłych świadków.
W kontekście powyższego warto zajrzeć do Kodeksu Prawa Kanonicznego (KPK). Otóż zgodnie z kan. 1108 § 1 KPK ważne są tylko te małżeństwa, „które zostają zawarte wobec asystującego miejscowego ordynariusza albo proboszcza, albo wobec kapłana lub diakona delegowanego przez jednego z nich; a także wobec dwóch świadków”.
W myśl kan. 1117 KPK forma kanoniczna obowiązuje wtedy, gdy przynajmniej jedna ze stron jest ochrzczona w Kościele katolickim lub została do niego przyjęta i nie wystąpiła formalnym aktem. Oznacza to, że katolik, co do zasady, musi zawrzeć małżeństwo w formie kanonicznej, czyli właśnie w formie zwyczajnej albo – po spełnieniu określonych warunków – w formie nadzwyczajnej lub z dyspensą od zachowania formy.
Z kolei w przypadku małżeństw mieszanych (np. katolik z osobą ochrzczoną niekatolicką – m.in. z prawosławnym) co do zasady również należy zachować formę kanoniczną, o czym przypomniano w kan. 1127 § 1 KPK, w którym znajduje się odesłanie do kan. 1108 KPK.
Ustawodawca kościelny wymaga, aby małżeństwo zostało zawarte wobec tzw. świadka urzędowego (kwalifikowanego), który działa w imieniu Kościoła. W kan. 1108 § 1 KPK wymieniono:
Ordynariusz i proboszcz posiadają z urzędu zwyczajną władzę asystowania przy zawieraniu małżeństw, a następnie mogą delegować do tego kapłanów i diakonów. Delegacja może być ogólna (np. dla wikariusza na terenie parafii) albo szczególna (dla konkretnego ślubu). Z punktu widzenia ważności małżeństwa kluczowe jest, aby osoba asystująca miała do tego ważną władzę – w przeciwnym wypadku forma może nie zostać zachowana.
Zgodnie z kan. 1108 § 2 KPK, asystujący jest obecny przy zawieraniu małżeństwa, pyta nupturientów o wyrażenie zgody i przyjmuje ją w imieniu Kościoła. Nie jest więc „tylko świadkiem”, lecz urzędowym przedstawicielem Kościoła, który potwierdza zawarcie małżeństwa.
Obok świadka urzędowego konieczna jest obecność dwóch zwykłych świadków. Kan. 1108 § 1 KPK zaznacza, że małżeństwo zawiera się wobec świadka urzędowego „a także wobec dwóch świadków”.
Kodeks nie precyzuje w sposób szczegółowy, jakie cechy muszą posiadać zwykli świadkowie, natomiast podkreśla się w doktrynie, że powinni być obecni fizycznie przy zawieraniu małżeństwa i zdolni do postrzegania aktu zawarcia. Co do zasady przyjmuje się, że powinni to być osoby pełnoletnie, rozumiejące znaczenie czynności, najlepiej katolicy, choć brak tego wymogu wprost w kanonie.
Świadkowie zwykli pełnią rolę potwierdzającą – ich obecność zapewnia publiczny charakter zawarcia małżeństwa oraz ułatwia w razie potrzeby dowodzenie faktu ślubu.
W praktyce forma zwyczajna polega na tym, że narzeczeni:
Asystujący przyjmuje tę zgodę w imieniu Kościoła i błogosławi małżeństwo, po czym dokonuje odpowiednich wpisów w księgach parafialnych. To wyrażenie zgody – a nie sam obrzęd liturgiczny – stanowi istotę zawarcia małżeństwa, ale musi się ono dokonać właśnie w przewidzianej formie i wobec właściwych osób.
Choć artykuł dotyczy formy zwyczajnej, warto wspomnieć, że Kodeks przewiduje także wyjątki od obowiązku jej zachowania.
Po pierwsze, ustawodawca w kan. 1108 § 1 KPK odsyła do kan. 144, 1112, 1116 oraz 1127 § 2-3 KPK jako do przepisów wprowadzających wyjątki od zasady formy kanonicznej. Chodzi tu między innymi o:
Po drugie, istnieją sytuacje tzw. błędu powszechnego czy wątpliwości co do władzy asystującego, w których – zgodnie z kan. 144 – Kościół „uzupełnia” brak władzy, dla dobra wiernych. Ma to znaczenie przy ocenie ważności małżeństwa zawartego w dobrej wierze, mimo ukrytych wad po stronie świadka urzędowego.
Z punktu widzenia prawa kanonicznego, niezachowanie wymaganej formy (w tym formy zwyczajnej, gdy jest obowiązująca) skutkuje nieważnością małżeństwa. Oznacza to, że w świetle Kościoła małżeństwo w ogóle nie zaistniało, nawet jeśli strony żyły później jak małżonkowie.
W praktyce konieczne jest wówczas prowadzenie postępowania przed sądem kościelnym, który stwierdza nieważność małżeństwa z tytułu braku formy kanonicznej. Dla wiernych jest to istotne, ponieważ dopiero stwierdzenie nieważności otwiera drogę do ewentualnego ponownego zawarcia małżeństwa w Kościele.
Aby małżeństwo zostało ważnie zawarte w formie zwyczajnej, narzeczeni powinni zadbać o trzy podstawowe elementy:
Ordynariusz i proboszcz posiadają z urzędu zwyczajną władzę asystowania przy zawieraniu małżeństw, a następnie mogą delegować do tego kapłanów i diakonów. Delegacja może być ogólna (np. dla wikariusza na terenie parafii) albo szczególna (dla konkretnego ślubu). Z punktu widzenia ważności małżeństwa kluczowe jest, aby osoba asystująca miała do tego władzę – w przeciwnym wypadku forma może nie zostać zachowana.
Zgodnie z kan. 1108 § 2 KPK asystujący jest obecny przy zawieraniu małżeństwa, pyta nupturientów o wyrażenie zgody i przyjmuje ją w imieniu Kościoła. Nie jest więc „tylko świadkiem”, lecz urzędowym przedstawicielem Kościoła, który potwierdza zawarcie małżeństwa.
Obok świadka urzędowego konieczna jest obecność dwóch zwykłych świadków. W kan. 1108 § 1 KPK zaznaczono bowiem, że małżeństwo zawiera się wobec świadka urzędowego „a także wobec dwóch świadków”.
Ustawodawca kościelny nie sprecyzował jednak, jakie cechy muszą posiadać zwykli świadkowie. W doktrynie podkreśla się natomiast, że powinni być oni obecni fizycznie przy zawieraniu małżeństwa i zdolni do postrzegania aktu zawarcia związku. Co do zasady przyjmuje się, że powinny to być osoby pełnoletnie, rozumiejące znaczenie czynności, najlepiej katolicy, choć brak tego wymogu wprost w kanonie.
Świadkowie zwykli odgrywają rolę potwierdzającą – ich obecność jest wyrazem publicznego charakteru zawarcia małżeństwa oraz ułatwia w razie potrzeby dowodzenie faktu ślubu.
W praktyce forma zwyczajna polega na tym, że narzeczeni:
Asystujący przyjmuje tę zgodę w imieniu Kościoła i błogosławi małżeństwo, po czym dokonuje odpowiednich wpisów w księgach parafialnych. To wyrażenie zgody – a nie sam obrzęd liturgiczny – stanowi istotę zawarcia małżeństwa, ale musi się ono dokonać w przewidzianej formie i wobec właściwych osób.
W Kodeksie Prawa Kanonicznego przewidziano także wyjątki od obowiązku zachowania formy zwyczajnej zawarcia związku małżeńskiego. Mianowicie w kan. 1108 § 1 KPK znajduje się odesłanie do kan. 144, 1112, 1116 oraz 1127 § 2-3 KPK jako do przepisów wprowadzających wyjątki od zasady formy kanonicznej. Chodzi tu między innymi o:
Należy przy tym dodać, że istnieją sytuacje tzw. błędu powszechnego czy wątpliwości co do władzy asystującego, w których – zgodnie z kan. 144 KPK – Kościół „uzupełnia” brak władzy, dla dobra wiernych. Ma to znaczenie przy ocenie ważności małżeństwa zawartego w dobrej wierze, mimo ukrytych wad po stronie świadka urzędowego.
Z punktu widzenia prawa kanonicznego niezachowanie wymaganej formy (w tym formy zwyczajnej, gdy jest obowiązująca) skutkuje nieważnością małżeństwa. Oznacza to, że w takim przypadku w świetle Kościoła małżeństwo w ogóle nie zaistniało, nawet jeśli strony żyły później jak małżonkowie. Co jednak niezwykle istotne, małżeństwo cieszy się przychylnością prawa, co znaczy, że jest uważane za ważnie zawarte, dopóki nie udowodni się czegoś przeciwnego. W tym celu konieczne jest przeprowadzenie postępowania przed sądem biskupim.
Zawarcie małżeństwa wiąże się z koniecznością dopełnienia wymaganych prawem formalności. W praktyce najczęściej dokonuje się ono w ramach tzw. formy zwyczajnej. Jej niezachowanie może z kolei skutkować nieważnością związku.