Z prawnego punktu widzenia odebranie dziecka przez ojca nie jest proste. Może ono bowiem dokonać się wyłącznie na mocy orzeczenia sądu rodzinnego i tylko wtedy, gdy przemawia za tym dobro małoletniego, a przy tym spełnione są przesłanki określone w przepisach Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (KRiO) oraz Kodeksu postępowania cywilnego (KPC). Samodzielne „zabranie” dziecka bez podstawy prawnej co do zasady jest naruszeniem prawa i może mieć poważne konsekwencje, także karnoprawne.
W potocznym języku „odebranie dziecka” kojarzy się z sytuacją, w której jedno z rodziców po prostu zabiera dziecko drugiemu i przestaje je oddawać. Z prawnego punktu widzenia mówimy jednak o dwóch różnych zjawiskach. Po pierwsze, o uregulowaniu lub zmianie władzy rodzicielskiej i miejsca pobytu dziecka (np. przy rozwodzie, separacji lub po rozstaniu rodziców), a po drugie, o przymusowym odebraniu dziecka w specjalnym postępowaniu przed sądem opiekuńczym, uregulowanym w art. 598¹ i nast. KPC.
W praktyce „odebranie dziecka” oznacza więc sytuację, w której sąd pozbawia albo istotnie ogranicza władzę rodzicielską matki i powierza wykonywanie tej władzy ojcu, ewentualnie zarządza umieszczenie dziecka w pieczy zastępczej, a następnie wydaje – na wniosek uprawnionego – postanowienie o przymusowym odebraniu małoletniego przez kuratora sądowego.
Prawo rodziców do wychowywania dziecka wynika wprost z Konstytucji RP, w której zagwarantowano rodzicom prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, zastrzegając jednocześnie, że ograniczenie lub pozbawienie praw rodzicielskich może nastąpić tylko w przypadkach określonych w ustawie i tylko na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu. Dziecko jest jednak odrębnym podmiotem prawa, a nie „własnością” żadnego z rodziców, dlatego zarówno w Konstytucji, jak i w Konwencji o prawach dziecka położono akcent na nadrzędną zasadę dobra dziecka.
Te ogólne zasady rozwinięte zostały w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym. Mianowicie kluczowe znaczenie mają w szczególności art. 95 i nast. KRiO (dotyczące istoty władzy rodzicielskiej), art. 107 KRiO (rozstrzygnięcia o władzy rodzicielskiej po rozstaniu rodziców), art. 109 KRiO (środki ograniczenia władzy rodzicielskiej), czy też art. 111 KRiO (pozbawienie władzy rodzicielskiej). Wszystkie te przepisy powinny być interpretowane przez sądy właśnie przez pryzmat dobra dziecka i jego podstawowych potrzeb rozwojowych, emocjonalnych i bezpieczeństwa.
Sąd powierza dziecko pod opiekę jednemu z rodziców zawsze wtedy, gdy oceni, że w realiach danej sprawy będzie to lepiej służyło dobru małoletniego. Nie ma zatem żadnego automatyzmu ani przekonania, że małe dziecko „z urzędu” powinno zostać przy matce albo że starsze dziecko ma być przy ojcu. Każda sprawa jest bowiem oceniana indywidualnie.
Najczęściej w tle sporu o to, przy którym z rodziców będzie mieszkało dziecko, pojawiają się zarzuty wobec matki, takie jak np. rażące zaniedbywanie obowiązków wobec dziecka, nadużywanie alkoholu lub innych substancji, stosowanie przemocy psychicznej czy fizycznej wobec dziecka, ignorowanie zaleceń lekarzy, brak zapewnienia dziecku elementarnych warunków bytowych i bezpieczeństwa. Sąd bada wtedy zarówno sytuację u matki, jak i warunki, jakie jest w stanie zapewnić ojciec. Odebranie dziecka jednemu rodzicowi i powierzenie go drugiemu ma bowiem sens tylko wtedy, gdy ojciec gwarantuje realnie lepszą opiekę.
Poza sytuacjami drastycznymi, takimi jak przemoc czy ciężkie uzależnienie, sąd może zmienić dotychczasowe rozstrzygnięcie także wtedy, gdy matka długotrwale utrudnia kontakty ojca z dzieckiem, manipuluje dzieckiem przeciwko ojcu lub uporczywie nie wykonuje orzeczeń sądowych w tym zakresie. Wówczas w grę wchodzi nie tylko zmiana miejsca pobytu dziecka, ale nawet pozbawienie matki władzy rodzicielskiej, jeżeli jej postępowanie poważnie godzi w dobro małoletniego.
Zanim dojdzie do całkowitego odebrania dziecka, sąd zazwyczaj sięga po łagodniejsze instrumenty ingerencji w wykonywanie władzy rodzicielskiej przewidziane w art. 109 KRiO. Może na przykład zobowiązać matkę do współpracy z asystentem rodziny, nałożyć na nią określone obowiązki związane z leczeniem, terapią czy uczestnictwem w zajęciach wychowawczych, ustanowić nadzór kuratora sądowego albo zarządzić umieszczenie dziecka w rodzinie zastępczej bądź instytucjonalnej pieczy zastępczej.
Pozbawienie władzy rodzicielskiej, o którym mowa w art. 111 KRiO, jest zarezerwowane na sytuacje szczególne. Dochodzi do niego, gdy istnieje trwała przeszkoda w wykonywaniu władzy (np. długotrwała nieobecność, poważna choroba uniemożliwiająca opiekę), ma miejsce rażące nadużywania władzy (np. przemoc, okrutne traktowanie, wykorzystywanie), mamy do czynienia z uporczywym zaniedbywaniem obowiązków względem dziecka lub gdy wcześniej zastosowane środki z art. 109 KRiO okazały się nieskuteczne. Każda z tych przesłanek stanowi samodzielną podstawę do pozbawienia władzy rodzicielskiej, ale sąd zawsze ocenia je przez pryzmat konkretnej historii dziecka i jego więzi z rodzicami.
W praktyce „odebranie dziecka matce” często polega właśnie na połączeniu pozbawienia lub istotnego ograniczenia jej władzy rodzicielskiej z powierzaniem wykonywania tej władzy ojcu oraz ustaleniem miejsca pobytu dziecka przy ojcu.
Sama zmiana orzeczenia o władzy rodzicielskiej i miejscu pobytu dziecka to jedno, a faktyczne wykonanie takiego orzeczenia to drugie. Zdarza się, że mimo prawomocnego rozstrzygnięcia matka odmawia wydania dziecka ojcu. Wtedy w grę wchodzi specjalne postępowanie o odebranie osoby podlegającej władzy rodzicielskiej, uregulowane w art. 598¹ i nast. KPC.
Postępowanie to ma wymiar dwuetapowy. Najpierw sąd opiekuńczy orzeka o obowiązku wydania dziecka uprawnionemu (np. ojcu, przy którym ustalono miejsce pobytu dziecka) albo zatwierdza do wykonania orzeczenie innego sądu czy organu dotyczące dziecka. Jeżeli osoba zobowiązana – w praktyce najczęściej drugi rodzic – nie wykonuje tego obowiązku dobrowolnie, uprawniony może złożyć wniosek o przymusowe odebranie, a sąd zleca wówczas kuratorowi sądowemu przymusowe odebranie dziecka.
Kurator, działając na podstawie zlecenia sądu, ma prawo wejść do mieszkania, ewentualnie skorzystać ze wsparcia Policji czy pracowników pomocy społecznej i fizycznie przekazać dziecko osobie uprawnionej.
W przypadku, gdy podstawą do odebrania dziecka jest orzeczenie sądu lub organu państwa obcego, polski sąd musi najpierw stwierdzić wykonalność takiego orzeczenia zgodnie z art. 598¹⁴ KPC w związku z przepisami o uznawaniu i wykonywaniu orzeczeń zagranicznych.
Wielu ojców zadaje sobie pytanie, czy w sytuacjach drastycznych – na przykład, gdy podejrzewają, że dziecku grozi bezpośrednie niebezpieczeństwo – mogą po prostu zabrać dziecko od matki i zatrzymać je przy sobie. Prawo dopuszcza działania w stanie wyższej konieczności i ochrony życia lub zdrowia dziecka, ale co do zasady roszady w opiece nie powinny odbywać się „na własną rękę”.
Jeżeli jednak sytuacja jest nagła i realnie zagraża bezpieczeństwu dziecka, ojciec może i powinien zawiadomić Policję oraz odpowiednie służby, a następnie jak najszybciej zwrócić się do sądu rodzinnego z wnioskiem o zastosowanie środków z art. 109 KRiO o zabezpieczenie i zmianę miejsca pobytu dziecka lub o pozbawienie matki władzy rodzicielskiej. Podejmowanie długotrwałych, samowolnych działań – na przykład samowolne zatrzymywanie dziecka przy sobie wbrew orzeczeniu – może zostać zakwalifikowane jako utrudnianie kontaktów czy nawet uprowadzenie rodzicielskie i obrócić się przeciwko ojcu w późniejszym postępowaniu.
Sąd nie opiera się na samych twierdzeniach rodziców. Przy rozstrzyganiu, czy dziecko powinno pozostać przy matce, czy zostać przekazane ojcu, kluczowe znaczenie mają bowiem dowody takie jak dokumentacja medyczna, opinie psychologiczne i pedagogiczne, opinie biegłych rodzinnych ośrodków diagnostyczno-konsultacyjnych, notatki policyjne, dokumenty z pomocy społecznej, zeznania świadków czy dokumentacja ze szkoły lub przedszkola.
Istotne są również informacje o tym, jak każde z rodziców radzi sobie z codzienną opieką – kto realnie zajmuje się dzieckiem, kto je odprowadza do szkoły, pilnuje leczenia, pomaga w nauce, jak wygląda relacja emocjonalna dziecka z matką i z ojcem, a także w jakich warunkach mieszkaniowych dziecko przebywa. W wielu sprawach decydujące okazują się nie spektakularne incydenty, ale długotrwały wzorzec zachowania, pokazujący, który z rodziców daje dziecku większe poczucie bezpieczeństwa i stabilności.
W polskim prawie rodzinnym przewidziano obowiązek wysłuchania dziecka, jeżeli jego rozwój na to pozwala i nie stoi temu na przeszkodzie jego dobro. W praktyce sąd, często z udziałem biegłego psychologa, stara się poznać zdanie małoletniego na temat tego, u którego z rodziców chciałby mieszkać i jak wyglądają ich relacje.
Warto podkreślić, że sąd nie jest związany wolą dziecka w sposób absolutny. Jeżeli uzna on, że opinia małoletniego jest wynikiem manipulacji, lęku czy lojalności wobec jednego z rodziców, może orzec inaczej, kierując się przede wszystkim obiektywnie rozumianym dobrem dziecka. Mimo to głos dziecka ma coraz większe znaczenie, zwłaszcza gdy chodzi o nastolatków, dla których oderwanie od dotychczasowego środowiska mogłoby być szczególnie bolesne.
Decyzje w sprawach rodzinnych nie są raz na zawsze – zarówno rozstrzygnięcia o władzy rodzicielskiej, jak i postanowienia o wykonywaniu kontaktów czy miejscu pobytu dziecka mogą ulegać zmianie, jeżeli zmienią się okoliczności. Jeśli matka, której odebrano dziecko, podejmie leczenie, poprawi warunki bytowe, podejmie współpracę z kuratorem czy specjalistami i w sposób trwały zmieni swoje funkcjonowanie, ma prawo zwrócić się do sądu o zmianę wcześniejszego orzeczenia.
Sąd bada wówczas, jak dziecko funkcjonuje w nowej sytuacji, jakie ma więzi z obojgiem rodziców i czy powrót do matki będzie odpowiadał jego dobru. W wielu sprawach możliwe jest stopniowe odbudowywanie kontaktów oraz wprowadzanie zmian w opiece w sposób ewolucyjny, a nie gwałtowny, tak aby dziecko miało czas na adaptację.
Podsumowując, ojciec może odebrać dziecko matce wyłącznie za pośrednictwem sądu, który – w oparciu o przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego oraz Kodeksu postępowania cywilnego – stwierdzi, że wymaga tego dobro małoletniego. Może to nastąpić zarówno w „zwykłym” postępowaniu o władzę rodzicielską i miejsce pobytu dziecka, jak i w trybie przymusowego odebrania małoletniego przez kuratora sądowego, gdy matka nie wykonuje orzeczeń i nie wydaje dziecka. W praktyce szanse ojca rosną wtedy, gdy potrafi on wykazać, że zapewnia dziecku stabilne, bezpieczne i wspierające środowisko, a u matki występują poważne problemy z opieką, które realnie zagrażają dobru dziecka. W każdej takiej sprawie kluczowe jest szybkie podjęcie kroków prawnych, odpowiednie udokumentowanie sytuacji i zaplanowanie działań w taki sposób, aby w centrum pozostawało dobro małoletniego, a nie emocje dorosłych.